Kategorie
Bez kategorii

Matura z Historii Sztuki – jak ją zdać?

Matura z Historii Sztuki –
17 TIPS&TRICKS,
które pomogą Ci się do niej przygotować

Spis treści
  1. Opracuj plan nauki.
  2. Trzymaj się swojego harmonogramu.
  3. Tło historyczno-społeczno-religijne.
  4. Rób własnoręcznie notatki.
  5. Szukaj różnych sposobów na naukę.
  6. Twórz mapy myśli.
  7. Literatura dodatkowa.
  8. Plany wypracowań.
  9. Wymyślaj własne tematy wypracowań.
  10. Przerób ubiegłe matury.
  11. Szkicuj.
  12. Odwiedzaj muzea.
  13. Filmy.
  14. Odwiedzaj Instagram.
  15. Zacznij od tego, co najbardziej lubisz.
  16. Własny kanon dzieł.
  17. Pozytywne nastawienie!

1. Opracuj plan nauki do matury

Gdy ja rozpoczynałam swoją naukę do matury, najpierw dokładnie rozplanowałam sobie kolejne miesiące. I wciąż uważam, że to pierwsze, co warto zrobić, siadając do jakiegokolwiek przedmiotu. A szczególnie, gdy jest nim matura z historii sztuki.

Jest to przedmiot, który wymaga obszernej wiedzy z różnorodnych dziedzin. Nie tylko musimy znać artystów i nurty, ale również podłoże historyczne, polityczne i kulturowe.

Gdy mamy deadline – a w Waszym przypadku jest to majowy egzamin, możemy rozplanować sobie naukę podczas kolejnych tygodni. Wtedy nie czujemy natłoku materiału i jest się o wiele spokojniejszym.

Sama aż do matur nie czułam żadnej presji czasu, często spotykałam się ze znajomymi i zajmowałam się swoimi pasjami.

Od razu historia sztuki nie wydaje się być taka straszna, a wręcz przeciwnie – jest niezmiernie przyjemna.

2. Trzymaj się swojego harmonogramu

Po drugie bardzo ważne oczywiście jest stosowanie się do ustalonego wcześniej planu. Warto odhaczać sobie, co się już zrobiło danego dnia – wtedy widzimy postęp w nauce, a to z kolei dodatkowo motywuje.

Tym, co sama obowiązkowo zawierałam w harmonogramie nauki były częste powtórki przyswojonego materiału. Żeby zapamiętać, jak najwięcej informacji trzeba je systematycznie utrwalać

Jednak pamiętaj – nie jesteśmy robotami, to normalne, że coś zapomnimy. A wcale nie znaczy to, że się źle przygotowało. Nie na wszystko zawsze znajdzie się czas!

[JEŚLI CHCESZ POBRAĆ DARMOWY PLANER DO UZUPŁNIENIA KLIKNIJ TUTAJ]

3. Tło historyczno-społeczno-religijne

Jak już wspomniałam na początku, cała matura z historii sztuki składa się nie tylko z tego, co związane było ze środowiskiem artystycznym.

Często przydaje się wiedza, która odnosi się do wszystkiego, co działo się wokół. To, co kształtowało nowe nurty lub wpływało na powstawanie nowatorskich technik, jest dla maturzysty równie ważne.

Przykładowo znajomość historii naprawdę często przydaje się na maturze w części z wypracowaniem.

Gdy pojawi się do opisu temat przekrojowy z danej epoki, we wstępie mile widzianym jest, żeby zawrzeć podstawowe fakty historyczne. Nawet osobie piszącej pomaga to w ułożeniu ciekawej formy eseju, a dodatkowo pokazuje, jak dużą wiedzę się posiada.

A chyba każdy z Was, chce zrobić jak najlepsze wrażenie na komisji, prawda?

Jako inną przydatną dziedzinę naukową wymieniłabym między innymi filozofię. W wielu okresach historycznych oddziaływała ona na rozwój sztuki. Tutaj również może się to całkiem przydać w napisaniu dobrego wypracowania.

Gwarantuję, że wplecenie anegdotek z nią związanych tylko dowartościuje Wasz tekst.

Również znajomość wszelkich religii, które od zawsze kształtowały się na świecie, pozytywnie wpłynie na naukę do matury z historii sztuki.

Rafael Santi, “Szkoła ateńska”, Stanza watykańskie, 1509-1511

Ten obraz jest świetnym potwierdzeniem, jak bardzo może przydać się wiedza z zakresu filozofii!

Niektórzy z Was może wiedzą, że przedstawia on głównych i najważniejszych filozofów greckich. Jednak dopiero, gdy poznamy, jakie założenia wyznawali i czego uczyli, możemy zrozumieć ich gesty, pozy i wygląd.

Na przykład zawsze wydawało mi się bardzo zabawne, że Rafael w rysach twarzy filozofów przedstawił swoich kolegów po fachu. 😉

Platon to Leonardo da Vinci, Heraklit – Michał Anioł. A wśród tłumnie zgromadzonych ludzi, odnajdziemy nawet twarz samego autora.

4. Rób własnoręcznie notatki

Własnoręcznie wykonane notatki są zawsze dużo szybciej przyswajane przez mózg niż samo czytanie testów z podręcznika po kilka razy. Sama sprawdziłam to na własnej skórze i zawsze będę polecać tę metodę.

Jeśli lubisz używać kolorów – wykorzystuj je. Szczególnie jeśli jesteś wzrokowcem. Estetyczna część jest naprawdę ważna – mimo że czasem wydaje się śmieszna. 😉

Ja jestem wzrokowcem, jak 60% społeczeństwa, więc moje własne notatki naprawdę niesamowicie mi pomogły.

A moi znajomi słuchowcy – nagrywali siebie i odsłuchiwali w wolnej chwili. Albo słuchali słuchowisk, które są zamieszczone na stronie Polskiego Radia. I przyznam, że wykonane są bardzo rzetelnie, a słucha się ich ciekawie.

A co do notowania – staraj się jak najczęściej posługiwać punktorami – hasłowo zapisane pojęcia nasz mózg zdecydowanie łatwiej zapamiętuje.

Tekst nr 1

“Architektura gotycka wypracowała sobie mnóstwo detali i form, które odnajdziemy w ogromnych ilościach na wielu budynkach. Jednymi z nich były pinakle, zwane również sterczynami bądź fialami. Poznamy je po tym, że wyglądają jak wysokie, jak sama nazwa wskazuje, sterczące wieżyczki w formie stożków. Często wieńczyły fasadę lub mury katedr. Na nich znajdowały się czołganki lub inaczej mówiąc – żabki, które pięły się po ich brzegach wzwyż. Natomiast zwieńczenie pinakli przyozdabiały kwiatony – małe rzeźby w kształcie kwiatów.

W otworach okiennych odnajdziemy różnorodne maswerki, które zmieniały swoje formy w zależności od fazy rozwoju gotyku lub kultury. Były to ażurowe formy, które dodawały lekkości i finezyjności katedrom. Szczególnie często były wstawiane w rozetach, czyli okrągłych otworach okiennych ozdabiających główną fasadę katedry. Za to wimpergi poznamy po ich charakterystycznym kształcie. Są w formie trójkątnych zwieńczeń portali i często przyozdabiają je wspomniane wcześniej żabki i maswerki. Gdzieniegdzie rzucą nam się w oczy też rybie pęcherze, wyglądające jak uproszczone maswerki. Mają obłe kształty, i jak wszystkie wcześniejsze ornamenty, nawiązują do form roślinnych.”

Tekst nr 2

Detale architektoniczne gotyku:
1.pinakle/sterczyny/fiale – wysokie wieżyczki wieńczące mury; w postaci stożków
2. wimperga – ażurowe, trójkątne zwieńczenie portalu
3. czołganki/żabki – ornament gotycki w postaci wspinających się pąków kwiatów lub zwiniętych liści; ozdabiał m.in. pinakle i wimpergi
4. kwiatony – zwieńczenia pinakli i wimperg w postaci kwiatów
5. maswerk – ażurowy ornament wypełniający otwory okienne i wimpergi 6. rozeta – okrągły otwór okienny wstawiany nad portalem w fasadzie
7. rybi pęcherz – obłe formy ornamentalne; często w kształcie łezki

Myślę, że zdecydowanie szybciej i przyjemniej powtarza się z takiej formy notatki, jaka jest przedstawiona w drugim tekście.

Zawsze, kiedy chcę sobie po prostu przypomnieć jedno pojęcie, wystarczy, że spojrzę na odpowiedni podpunkt. Nie musze wtedy czytać całego tekstu, żeby wyłapać kontekst zdania i definicji.

[ChCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ O GOTYKU? KLIKNIJ Tutaj!]

5. Szukaj różnych metod na naukę do matury z historii sztuki

Matura z historii sztuki często uważana jest za pamięciówkę, i stety bądź niestety w pewnej części się z tym zgodzę.

Niektórzy bardzo lubią taką metodę nauki i szybko się w niej odnajdują. Natomiast dla tych, którzy nie lubią “kucia” na pamięć, zaproponuję korzystanie z różnego rodzaju aplikacji do nauki.

Jedną z moich ulubionych było rozwiązywanie quizów związanych ze sztuką. Często można spotkać opcje umożliwiające granie razem ze znajomymi, co bardzo urozmaica naukę.

Zdobywa się punkty, a pytania, na które źle się odpowiedziało, pojawiają się później do momentu aż kilka razy padnie dobra odpowiedź.

Urozmaicające aplikacje, które sprawią, że matura z historii sztuki to będzie łatwizna:
  • DailyArt – codziennie nowe, inne dzieło w wysokiej rozdzielczości i jego krótki opis
  • QuizHouse z edycji Matura to Bzdura – sekcja “matura z historii sztuki” zawiera kanon dzieł, który maturzysta powinien znać
  • Quiz Sztuki po Polsku – urozmaicona forma pytań, a wszystkie informacje to podstawa do opanowania

Łączenie w ten sposób przyjemnego z pożytecznym jest naprawdę niesamowitą opcją, którą aktualnie daje nam świat technologii.

Inną, również ogromną bazą wiedzy jest You Tube. Sama znalazłam ogrom materiału, nie tylko do matury z historii sztuki, ale i do innych przedmiotów.

Rozwijające dla mnie było słuchanie różnych wykładów też po angielsku. Chyba każdy by chciał za jednym zamachem przygotowywać się do dwóch matur równocześnie. 😉

Poza tym, w dzisiejszych czasach chyba każdy zawsze nosi telefon przy sobie. Więc, gdy nudziło mi się, stojąc w kolejce do lekarza lub jadąc pociągiem do szkoły, otwierałam sobie albo quizy, albo You Tube i tak “zabijałam czas”.

Ciekawe kanały na You Tube, które pomogły mi wysoko zdać maturę z historii sztuki:
  • PracowniaDOMIN – wykłady z historii architektury
  • Architecture is a good idea – czyli tak zwane AIAGI
  • Artdone – bardzo długie i wyczerpujące wykłady Przemysława Głowackiego

A to film, który uważam za bardzo wartościowy i pomocny:

6. Twórz mapy myśli

Standardowe mapy myśli są super rozwiązaniem. A dzięki planowaniu ich, zapamiętasz najwięcej!

Sama w moim pokoju mam ich mnóstwo. Można znaleźć je dosłownie wszędzie. A gdy uczyłam się do matury z historii sztuki, wisiały na wszystkich ścianach, od podłogi, po sufit!

Gdy przychodzili do mnie goście, często śmiali się z moich “ozdób”, ale koniec końców to ja byłam zadowolona z mojego wyniku z egzaminu.😉

Świetnym pomysłem jest też obklejanie naszego otoczenia karteczkami samoprzylepnymi. Ich kolory dobrze wpływają na odbiór informacji i naprawdę pomagają w nauce!

Gdy wstawałam rano, patrząc się na najbliższą szafkę, widziałam pojęcie “en grisaille”, które zawsze było mi trudno zapamiętać. A teraz pamiętam nie tylko, co to znaczy ale też kolor karteczki, na której było wytłumaczenie. 😉

7. Czytaj literaturę dodatkową

W bibliotece znajdziemy mnóstwo książek dotyczących w zasadzie każdego działu z historii sztuki.

Myślę, że nie trzeba mieć opanowanej podstawy ze szkoły, żeby sięgnąć po literaturę dodatkową. Ja starałam się czytać równocześnie podręczniki szkolne, jak i zbiory esejów czy albumy.

Oczywiście, tutaj ponownie należy powtórzyć, że matura z historii sztuki jest bardzo obszernym egzaminem. Nie ma co na siłę czytać ogromnych zbiorów tomów, gdy wiemy, że zupełnie nam niepotrzebne niektóre informacje.

Sięgałam po taką literaturę w ramach uzupełnienia różnych pomniejszych tematów. Czytałam wtedy jakiś dodatkowy rozdział, poszerzający np.: wiedzę z zakresu rzeźb Berniniego, albo jeszcze dokładniejszy – temat o jednej z jego rzeźb.

Do tej pory pamiętam, bo aż tak zapadł mi w pamięć, fragment o ogromnym kunszcie Berniniego. Spójrzcie na ten fragment “Porwania Prozerpiny”, gdzie aż widzimy, jak pod silną ręką Plutona ugina się ciało Prozerpiny.

Aż ciężko uwierzyć, że jest to rzeźba… i to wykonana z twardego marmuru karraryjskiego, a nie żywe postacie.

A gdy faktycznie masz dużo czasu, lubisz czytać i potrzebujesz więcej informacji, jak najbardziej zaczytuj się w różnych książkach. Oczywiście odpłaci się to Ci później na maturze.

Ale nie każdy jest w stanie zapamiętać tak wiele informacji na raz, więc najlepiej na początek opanować podstawy.

[Matura z Historii Sztuki] – kilka znanych książek i moja ocena:
KsiążkaOcena
“Sztuka i czas” B. Osińska9/10
“O sztuce” E. H. Gombrich9/10
“Sztuka cenniejsza niż złoto” J. Białostocki8/10
“Historia malarstwa” W. Beckett8/10
“Sztuka świata” praca zbiorowa7.5/10
“1000 arcydzieł” W. Beckett7/10
“Style w architekturze” W. Koch7/10

Starałam się ocenić przydatność tych książek w odniesieniu do tego, jak bardzo przydały się mi, gdy sama mierzyłam się z maturą z historii sztuki.

“Sztuka i czas” Barbary Osińskiej jest uważana przez większość szkół jako kanoniczny podręcznik do nauki do matury z historii sztuki. Mają w tym wiele racji, jednak ja przyznam, że jest to naprawdę specyficzna książka.

Niestety wielu informacji w niej nie ma. Troszkę się tym rozczarowałam, gdy pierwszy raz ją otworzyłam.

Myślałam, że będzie to moje jedyne źródło wiedzy, a tymczasem stało się jednym z wielu.

Plusy:
  • Dość dokładne wprowadzenia do każdej z epok i nurtów.
  • Opisy tła historyczno-polityczno-społecznego.
  • Najbardziej podstawowe dzieła w jednym miejscu.
MINUSY:
  • Brak całkowitego kanonu dzieł i budowli architektonicznych.
  • Nie znajdziemy bardziej szczegółowych opisów obrazów, rzeźb, architektury, rzemiosła itp.

“O sztuce” E. H. Gombricha jest natomiast zbiorem esejów. Ale moim zdaniem napisanych naprawdę świetnym, przyjemnym językiem. Jest to książka, której czytanie wspominam bardzo, bardzo dobrze. Zachęcam każdego do sięgnięcia po nią.

PLUSY:
  • Bardzo dobrze zarysowane okoliczności powstawania sztuki.
  • Sporo opisów nie tak szablonowych dzieł, jak w Osińskiej.
  • Piękny styl pisania – można się uczyć pod kątem wypracowań.
MINUSY:
  • Nie ma całości kanonu – nie jest to książka, na której jako jedynej należy opierać naukę.

“Sztuka cenniejsza niż złoto” Jana Białostockiego również jest zbiorem esejów – tym razem Polaka. Jednak mi osobiście troszkę ciężej się ją czytało. Język jest nieco bardziej naukowy i nie taki luźny, jak u Gombricha.

PLUSY:
  • Obszerniej opisane problemy tła europejskiego.
  • Bardzo ciekawy wybór dzieł – przydatny, niestandardowy.
  • Dokładne opisy nurtów i epok.
MINUSY:
  • Mało informacji o sztuce XX wieku.
  • Długie zdania i słownictwo naukowe.

Kolejnym w tabelce jest “Historia malarstwa” siostry Wendy Beckett. Swoją drogą autorka była bardzo ciekawą osobą, mam nadzieję, że kiedyś uda mi się napisać o niej artykuł.

A o jej książce mogę powiedzieć, że naprawdę mi się przydała podczas nauki i jest kolejna, którą dobrze wspominam.

Zawiera zbiór obrazów i ich krótkich opisów – tak, jak wiele innych książek, ale jednak tutaj znajdziemy prawie całkowity kanon dzieł. Polecam więc zapoznanie się z nią, ale niestety opowiada tylko o malarstwie.

PLUSY:
  • Prawie kompletny i przydatny kanon dzieł malarskich.
  • Krótkie opisy do każdego obrazu.
  • Bardzo fajne wprowadzenie w każdą epokę/nurt – tak też możecie pisać na wypracowaniach!
MINUSY:
  • Dotyczy tylko malarstwa.
  • Nie znajdziemy za dużo o sztuce XX wieku.

O “Sztuce Świata” pewnie wielu z Was słyszało. Albo chociaż widziało ogromne zbiory tomów leżące na półkach w bibliotece. Czy opłaca się je znać jedynie na maturę z historii sztuki?

W sumie nie do końca. Myślę, że jeśli nie chcesz wiązać swojej nauki z czymś więcej – np.: z olimpiadą lub studiami, to kompletnie nie musisz się zaczytywać w tych 18 tomach. 😉

Jedyne, co Ci polecę i dlaczego uważam, że ten zbiór pod kątem matury zasługuje na 7.5 punktów, to bardzo rozbudowany kanon dzieł.

W końcu 18 tomów musi coś zawierać…

Ale oczywiście, nie ma sensu czytać tych książek “od dechy do dechy”. Wybierz się po prostu kilka razy do najbliższej biblioteki i przejrzyj te książki. Najfajniejszą częścią są zdjęcia i ich opisy na marginesach – totalnie przydatne!

PLUSY:
  • Skrócone, ale bardzo merytoryczne opisy zdjęć.
  • Fotografie, jak w albumach – dobrej jakości i duże.
  • Największy kanon dzieł, jaki znam w jednym miejscu.
MINUSY:
  • Zbyt obszerne na maturę z historii sztuki.

“1000 arcydzieł” Wendy Beckett jest troszkę mniej znaną książką. A raczej nazwałabym je bardziej albumem. Znajdziemy tam bardzo dobrej jakości zdjęcia wielu obrazów wraz z króciutkimi opisami do każdego.

Ale też bym potraktowała tę książkę jako coś ewentualnego, czym można by było się zainteresować raz na pewien czas, będąc w bibliotece.

PLUSY:
  • Dobrej jakości fotografie.
  • Duży wybór obrazów.
  • Skrócone, przydatne informacje – zdecydowanie wystarczające.
MINUSY:
  • Jedynie dzieła malarskie.
  • Wiele dużo mniej znanych obrazów nie tylko popularnych malarzy.

Książka Wilfrieda Kocha “Style w architekturze” przyciągnęła mnie już samą grafiką. Jest niesamowita! A bardzo zachęcająca nie tylko z tego powodu, ale również dzięki zawartości merytorycznej. Z niej dowiecie się wszystkiego, co dotyczy konstrukcji, ornamentów, detali architektonicznych itp.

Oczywiście nie musicie znać stąd wszystkiego, ponieważ matura z historii sztuki wymaga od Was dosłownie tylko najważniejszych rzeczy. Ale właśnie tutaj je znajdziecie.

PLUSY:
  • Dużo potrzebnych informacji o elementach architektonicznych w danym stylu.
  • Czytelne schematy i rysunki.
MINUSY:
  • Bardzo dużo materiału – wiele z niego nie jest wymagane na maturze.
  • Często długie i niekończące się zdania – ciężkie do zapamiętania.

8. Ćwicz pisanie planu wypracowania.

Wypracowanie na maturze z historii sztuki jest ostatnią częścią tego egzaminu. Wielu z Was pewnie trochę się go obawia.

Ale spokojnie – ja też się bałam. A szczególnie tego, że nie trafię w temat. Zdecydowanie bardziej wolałabym pisać o malarstwie XIX wieku niż o architekturze polskiego romanizmu.

Całe szczęście, sprawdziło się tutaj powiedzenie: “Nie taki diabeł straszny, jak go malują.” 😉

Ale żeby oszczędzić Wam stresu przed tym ważnym egzaminem majowym, naprawdę zachęcam do pisania planów wypracowań.

W ramach przygotowań jest to o wiele lepsza opcja niż pisanie za każdym razem pełnowymiarowego eseju. Bo kto ma tyle czasu… Chyba że naprawdę uwielbiasz pisać i w ten sposób uczysz się najwięcej. Wtedy śmiało!

Ale z doświadczenia wiem, że jest wiele innych ciekawszych rzeczy niż pisanie i sprawdzanie kilka razy w miesiącu składni, interpunkcji i błędów logicznych.

Najważniejsze to wiedzieć, o czym chce się pisać. Dlatego streszczanie każdego akapitu do kilku zwięzłych punktów to moim zdaniem najlepsze rozwiąznie.

9. Przerób wszystkie ubiegłe matury.

10. Wymyślaj własne tematy wypracowań.

Po zapoznaniu się ze wszystkimi tematami, które były w ubiegłych latach, warto samemu powymyślać.

Jest to naprawdę bardzo rozwijające.

Ja bardzo często tak robiłam i w sumie było to naprawdę przyjemne. Szczególnie, jak zaczynałam pisać najpierw konspekt, a później całe wypracowanie na temat, który bardzo mi się podobał.

Przykładowo – ja jestem wręcz zakochana w impresjonizmie. Dlatego pierwsze takie wypracowanie, które udało mi się całkowicie samej wymyślić, było właśnie o tej tendencji w sztuce.

Albo pamiętam, jak niesamowicie przyjemnie pisało mi się o rokoku. Nie wiem, jak Was, ale mnie “Huśtawka” Fragonarda zaczarowała od pierwszego wejrzenia. Więc, gdy opisywałam ten obraz, to cały czas z uśmiechem na twarzy.

To taka rada w radzie😉 znajdźcie sobie kilka takich dzieł, które uwielbiacie. Zapamiętajcie je dobrze, ich historię, przesłanie. A nóż się przyda i finalna matura z historii sztuki to będzie sama przyjemność!

11. Szkicuj!

Może tak, jak ja dodatkowo jesteś tym typem osoby, która nie dość, że uwielbia historię sztuki, to jeszcze chętnie rysuje! Warto połączyć te dwie pasje. A jeszcze zobaczysz, jak to pomaga w nauce!

Gdy widzisz temat dotyczący na przykład starożytnych ornamentów – narysuj je i podpisz! Takie “notatki” angażują zdecydowanie większą część Twojego mózgu i na dłużej zostają w pamięci.

Z drugiej strony, przy okazji rodzajów konstrukcji, gdy je naszkicujesz, dużo bardziej świadomie będziesz rozumiał ich działanie. Można tak zrobić chociażby z systemem przyporowym lub z jego polską odmianą – systemem filarowo-szkarpowym.

Do tego, jeśli prowadzisz szkicownik, możesz zapełniać kolejne jego strony rysunkami budynków, placów, rzeźb itp.

Ja się dałam przekonać do tego sposobu i powiem Ci, że nawet wykładowcy na studiach z tego korzystają podczas zajęć. Spróbuj, nie pożałujesz!

Jeśli Cię to zainteresowało, wpadnij po więcej inspiracji na Instagrama Pracowni Rysunku Domin! To jeden z rysunków, które możesz tam zobaczyć.

12. Odwiedzaj muzea.

W samej Polsce jest tyle świetnych muzeów, że nawet nie zdajesz sobie sprawy!

Może ich zbiory nie są tak obszerne i światowe, jak zbiory paryskiego Luwru, florenckiego Uffizi czy londyńskiego National Gallery. Ale w zasadzie naprawdę sporo można się z nich nauczyć.

Jeśli mieszkasz w Warszawie – jesteś szczęściarzem i możesz obejrzeć niesamowicie ciekawe i rozległe zbiory dotyczące malarstwa polskiego XIX wieku. Chełmoński, Malczewski, Gierymski, Boznańska i wielu innych – wszyscy w Muzeum Narodowym.

Natomiast, jeśli blisko masz Kraków – koniecznie zobacz Wyspiańskiego w tamtejszym Muzeum Narodowym i oczywiście “Damę z łasiczką” Leonarda da Vinci.

A jeśli Gdańsk – “Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga również z Muzeum Narodowego to totalny MUST SEE!

Wrocław – “Bitwa pod Racławicami” Olszańskiego i Kossaka, której zwiedzanie odbywa się z interaktywną wirtualną Panią Przewodnik. Ale również warto zajrzeć do Muzeum Narodowego.

Poznań to jedyny impresjonistyczny obraz Moneta w Polsce – warty uwagi.

Ja tak wymieniam głównie sztukę troszkę starszą, ale nie możemy zapominać o wspaniałym Muzeum Sztuki w Łodzi. Było ono pierwszym stworzonym muzeum w celu wystawienia sztuki awangardowej, nowoczesnej. Więc znajdziemy tam naprawdę ogrom tej właśnie sztuki!

A także Matejkę znajdziemy w zasadzie wszędzie! Kto jeszcze nie widział – niech żałuje, bo naprawdę dopiero na żywo robi tak wielkie wrażenie, jak wszyscy mówią.

Jesteś ciekawy, czyje jeszcze? Wpadnij pooglądać do najbliższego Tobie muzeum! Taki spacer wydaje mi się naprawdę luźną formą nauki. A do matury z historii sztuki wynieść można równie tyle, co z przeglądania podręczników.

Są też małe, mniej znane muzea i galerie – może do nich będzie Ci bliżej niż do dużych miast Polskich.

Przykładowo Muzeum Diecezjalne w Siedlcach ma wybitny obraz El Greco w swoich zbiorach. Albo Puławy, posiadłość Czartoryskich i pierwsze w Polsce miejsce nazwane muzeum.

13. Oglądaj filmy.

Może znasz więcej takich filmów czy seriali ode mnie nawet… Ale mam kilka, które koniecznie polecam tym, co jeszcze nie widzieli!

Jest to naprawdę super sprawa, bo kto nie lubi zrelaksować się z kawką i ciastem przez ekranem laptopa albo telewizora. Jeszcze w jakiś piątkowy wieczór po szkole, po pracy, po siłowni, gdy nie szykuje się żadna impreza…

Ja tam lubię taki typ spędzania czasu😊 Może akurat jesteś osobą, która się z tym zgodzi?

Ale do rzeczy,

14. Szukaj pomocy na Instagramie.

Pewnie nawet nie myślałeś nad tym, jak wiele można w dzisiejszych czasach znaleźć na Instagramie.

Oj dużo… bardzo dużo!

W sumie ja sama aż się zdziwiłam, jak dużo. Jest cała masa kont, któe pomagają w nauce do matur. A matura z historii sztuki to głównie obrazy. Z drugiej strony Instagram to przecież zdjęcia!

Ludzie szybko połączyli te dwie informacje i naprawdę po hashtagach można znaleźć wszystko.

Ale nie tylko warto obserwować te maturalne portale. Każde muzeum i galeria sztuki na świecie ma swoje własne konto na Instagramie!

Możesz być na bieżąco z tym, co się dzieje w Luwrze, Uffizi, Prado, MOMA, National Gallery i wiele wiele innych!

Popatrz, jakie fajne posty wrzucają!

View this post on Instagram

#LeParoleDelLunedì #LINGUAGGIO /lin·guàg·gio/ La facoltà di comunicare pensieri ed esprimere sentimenti per mezzo di un sistema di segni vocali o grafici. Facoltà di esprimersi attraverso altri segni. Quanti modi esistono per comunicare? Probabilmente a molti di noi viene in mente subito la voce, parole dette e ascoltate.Eppure il nostro corpo sa parlare un linguaggio più complesso. È una lezione che l'arte insegna da secoli. Simone Martini (1333) scrive con l'oro le parole che l'Angelo rivolge a Maria, ma la reazione di lei ha sfumature più profonde della capacità che hanno le parole di definirle.Possiamo parlare di turbamento, di ritrosia.Eppure nulla avrà più significato dei suoi occhi semichiusi, della voce bloccata sulla soglia delle labbra, del movimento della mano destra a chiudere il manto o della sinistra che si attarda sulle pagine del libro. La settimana scorsa si è celebrata la Giornata Internazionale delle Lingue dei Segni. Una festa che ci ricorda come esistano molti modi per parlarsi: non solo suoni, ma anche gesti che sanno raccontare molto di più. 👉https://www.uffizi.it/opere/annunciazione-e-i-santi-ansano-e-massima • 🌍E N G #MyMondayWords #LANGUAGE /ˈlaNGɡwij/ The faculty to communicate thoughts and express feelings by means of a system of verbal or graphic signs. Faculty of expressing through other signs. How many ways are there to communicate?Probably many of us instinctively think of voice, words that can be spoken and heard. Yet our body can speak a more articulate language. It is a lesson that art has been teaching for centuries. Simone Martini (1333) writes with gold the words that the Angel addresses to Mary, but her apparent reaction shows much more than words can do.We may call it upset, perhaps reluctance.Yet nothing are more meaningful than her half-closed eyes, her voice apparently stuck in her throat, the movement of her right hand to close herself up in her cloak as well as the left one lingering on the pages of a book. Last week there was the #InternationalDayofSignLanguages, which reminds us that many ways to communicate exist: not only sounds, but also gestures that can often tell much more.

A post shared by Gallerie degli Uffizi (@uffizigalleries) on

View this post on Instagram

🔍 FOCUS SUR // FOCUS ON 🔎 . Auguste Renoir, "Bal du Moulin de la Galette" (1876) – 131,5 x 176,5 cm . Le Bal du Moulin de la Galette est une guinguette qui tire son nom d’un moulin de la butte Montmartre. Renoir ambitionne de représenter dans le format de la peinture d’histoire une scène de loisir moderne et populaire en plein air. Le tableau aurait été peint sur le motif d’une touche rapide où quelques coups de pinceaux ou taches de couleurs suffisent à poser un objet ou un personnage, mais on connaît au moins une étude préparatoire. Cette œuvre transcrit avec brio et poésie l’animation de la danse, les conversations et les échanges de regards qui n’excluent pas les jeux de séduction. Renoir dépeint un monde harmonieux, dont la joyeuse atmosphère de fête galante rappelle "L’Embarquement pour Cythère" de Watteau que le peintre a souvent admiré au Louvre. Elle a été léguée à l'État français par le peintre et collectionneur Gustave Caillebotte. . "Dance at Le Moulin de la Galette" depicts a guinguette, or café with music and dancing, its name coming from a windmill (moulin) on the Butte Montmartre. Renoir's project is to depict a modern, open air, popular leisure scene, captured in the format of a history painting. The painting would have been done from life, with a few rapid brushstrokes and enough patches of color to set an object or character, but we know of at least one study. This work is a brilliant and poetic transcription of the animation of dancing, conversations, and exchanges of sometimes flirtatious glances. Renoir depicts a harmonious world, with the joyful atmosphere of the fête galante recalling Watteau’s "The Embarkation for Cythera", which Renoir often admired in the Louvre. It was part of Gustave Caillebotte's (who was a painter and a collector) bequest to the French State. . #museedorsay #museeorsay #orsaymuseum #art #museum #Paris #peinture #painting #impressionnisme #impressionism #danse #dance #renoir . 📷 © RMN-Grand Palais (musée d'Orsay) / Mathieu Rabeau

A post shared by Musée d'Orsay (@museeorsay) on

Z samych takich pojedynczych postów możesz się naprawdę sporo nauczyć!
Ja sama wciąż się na nich uczę😉

15. Zaczynaj naukę do matury z historii sztuki od tego, co najbardziej lubisz.

Jak już powiedziałam wcześniej – ja kocham impresjonizm. Na mojej półce już można znaleźć o nim tyle książek, że aż czasem mi głupio, jak podliczam wydane pieniądze😉

A Ty? Co najbardziej lubisz?

Jeśli jeszcze nie wiesz, zadawaj sobie to pytanie częściej! Warto wiedzieć, co sprawia nam największą przyjemność, żeby później równie przyjemna była matura z historii sztuki.

Ale muszę też Was przestrzec, żeby nie przedobrzyć. Bo jeszcze zaczniecie się uczyć tylko tych rzeczy, które lubicie i pominiecie wszystko inne. Może będziecie to odkładać na później i znów na później.

W końcu nie starczy Wam czasu na naukę np.: sztuki XX wieku, która dla wielu na początku wydaje się być niezrozumiała.

To może być zgubne, wiec bądźcie rozsądni!

Ale ja Wam powiem, co ja najbardziej lubiłam powtarzać – może kogoś to zainspiruje.

  • Starożytny Egipt – fascynująca cywilizacja, której dzieje wciągają
  • Ukochany gotyk – w każdym wydaniu europejskim
  • Caravaggio – jak ktoś pozna jego historię życia i szczegóły obrazów to od razu polubi gościa
  • Rokoko – totalny odjazd głównie w malarstwie (patrzcie na obraz poniżej😉)
    [Kliknij, a zakochasz się, jak ja]
  • Wspomniany wcześniej impresjonizm 😍

16. Stwórz kanon dzieł, które warto znać.

Tak, tak, oczywiście, że jest ich sporo w Internecie.

Ale w sumie najwięcej właśnie nauczysz się, gdy samemu zrobisz rekonesans po stronach internetowych, podręcznikach i albumach.

A chyba jesteś tutaj właśnie po to, żeby nauczyć się jak najwięcej?😉

Ja postaram się Ci pomóc w kolejnych wpisach, ale pamiętaj, że matura z historii sztuki to przede wszystkim wkład własny!

Więc siadaj najlepiej już teraz i szukaj, czytaj, oglądaj! (Dużo oglądaj, ponieważ sztuka jest widzialna😉)

Jak tylko zastosujesz się, jak tylko dasz radę do moich wszystkich wskazówek, to gwarantuję Ci, że po szkole średniej to właśnie wynikiem z matury z historii sztuki będziesz chwalił się najwięcej!